200. urodziny św. Jana Bosko

Rodzina Salezjańska dokonała prawdziwego najazdu na bazylikę Serca Jezusowego, która na warszawskiej Pradze jest salezjańskim centrum. To w tym miejscu postanowiono obchodzić urodziny księdza Bosko. Skoro Jubilat ma już 200 lat, to rozmiar uroczystości musiał być dopasowany do wielkości jubileuszu.

Tort był w późnych godzinach nocnych i został skonsumowany przez młodzież do ostatniego kawałka, choć wszystko się zaczęło w godzinach porannych.

Warszawę codziennie odwiedza mnóstwo ludzi z całego świata. Słowo najazd jest tutaj mało wymowne do jakiegokolwiek wydarzenia, które może odbyć się w stolicy. Jednak Rodzina Salezjańska dokonała prawdziwego najazdu na bazylikę Serca Jezusowego, która na warszawskiej Pradze jest salezjańskim centrum. To w tym miejscu postanowiono obchodzić urodziny księdza Bosko. Skoro Jubilat ma już 200 lat, to rozmiar uroczystości musiał być dopasowany do wielkości jubileuszu. Przyjechali na niego przedstawiciele wszystkich placówek salezjańskich z całej Polski. Duża liczba szarych habitów salezjanek mówiła o ich licznej obecności. Zaproszeni goście, w tym abp Stanisław Gądecki, o randze tego wydarzenia.

Wszystkich przywitał ks. Andrzej Wujek, warszawski inspektor, który wyraził radość z obecności wszystkich polskich inspektorów i matek inspektorek, generała michalitów i przełożonej generalnej sióstr michalitek. Niezawodny i niezastąpiony ks. Henryk Bąkowski ze swoją gitarą wypełniał każdy możliwy czas, przypominając, że jest to spotkanie prawdziwie salezjańskie.

Zgromadzeni w bazylice mogli najpierw posłuchać konferencji wygłoszonej przez ks. Marka Chmielewskiego, inspektora z Piły, który pokazała rozwój dzieła księdza Bosko. Uświadomił słuchaczom początkowe Valdocco, które rozszerzyło się na krańce świata. Od jednego człowieka do 16 000 salezjanów pracujących w 132 krajach świata i 30 grup Rodziny Salezjańskich. Ten wielki ruch robi prawdziwe wrażenie. „Ksiądz Bosko jest dla nich ważny, a przynależność do Rodziny Salezjańskiej może przybierać różne formy”, przypomniał prelegent.

Następną część jubileuszowego spotkania wypełniły prezentacje poszczególnych gałęzi wielkiej Rodziny Salezjańskiej. Salezjanie współpracownicy zaprezentowali postać Matusi Małgorzaty, a wolontariuszki księdza Bosko – postać bł. Filipa Rinaldiego. Zgromadzeni mogli usłyszeć, jak do Polski przybyły salezjanki i kim była Laura Meozzi. Nie mogło zabraknąć prezentacji „Piątki Poznańskiej”, a ks. Kazimierz Szczerba pokazał postać błogosławionego ks. Józefa Kowalskiego. Stowarzyszenie Czcicieli Maryi Wspomożycielki Wiernych (ADMA) i próba pokazania, jak mogło wyglądać pierwsze spotkanie księdza Bosko z Bronisławem Markiewiczem zakończyło pierwszą część warszawskiego spotkania.
Centrum jubileuszowych obchodów stanowiła Eucharystia. Przewodniczył jej ks. abp Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański i jednocześnie Przewodniczący Episkopatu Polski. W koncelebrze wielu kapłanów przybyłych z całej Polski. W homilii słyszymy o Królestwie Bożym, które ma swój widzialny charakter i wszyscy jesteśmy do niego powołani. Kaznodzieja ukazał również rozwój dzieła salezjańskiego: „od prostej katechezy, aby stopniowo się rozszerzyć, odpowiadając na naglące potrzeby i przybierając formy schroniska dla bezdomnych, warsztatów, szkół zawodowych uczących pracy oraz samodzielnego i uczciwego zarabiania na życie, szkół typu humanistycznego, otwartych na ideał powołaniowy, dobrej prasy, różnego rodzaju inicjatyw i metod rozrywki odpowiadających tamtej epoce”. Słyszymy, że ksiądz Bosko „okazywał młodym troskliwą uwagę, która skupiając się na ich osobach, pozwoliła im w tej ojcowskiej miłości dostrzec znaki miłości Bożej”.

Uczestniczący w uroczystości mogą nie tylko wgłębiać się w historię sprzed lat, ale również doświadczyć wielu inicjatyw, którymi salezjanie próbują przyciągać dzisiaj młodzież. Będzie można tego doświadczyć podczas części przeznaczonej dla młodzieży. Została ona zatytułowana „Made By Heart – Wychowanie jest sprawą serca”. Prezentacja różnych propozycji pokazuje pomysły, które mogą trafić do młodych z różnych środowisk i mających różne upodobania. Grupa rowerowa BoscoTeam czy maraton 200 km na 200 urodziny są prawdziwym sposobem na zdobycie młodych. Propozycje pokazują również, jak zmieniają się oczekiwania i upodobania młodych. Pokazują również, jak na nie odpowiadają salezjanie. Przypomni o tym również abp Gądecki: „Także dziś pozostają aktualne problemy, wobec których od początku swej działalności stawał ksiądz Bosko […] Kim są młodzi? Czego chcą? Do czego dążą? Jakie mają potrzeby? Są to potrzeby tak wówczas, jak i dzisiaj trudne, którym każdy wychowawca musi stawić czoło […]. Z drugie strony młodzież jest wystawiona na oddziaływania i uwarunkowania negatywne, owoc różnych poglądów ideologicznych”.

Dlatego część świętowania dla młodych jest podzielona na dwie części: duchową i rozrywkową. W planie części pierwszej znajduje się Msza święta oraz Wieczór Chwały, w części rozrywkowej zabawa w klubie Fabryka Trzciny połączona z występami zespołów, kabaretów oraz różnymi innymi atrakcjami. Tak możemy wyczytać w zaproszeniach, otrzymanych od organizatorów. Jeden z animatorów z uśmiechem mówi: „tak wyobrażam sobie współczesne oratorium, które prowadziłby dzisiaj ksiądz Bosko. Dobrze, że salezjanie mają takie pomysły, bo one są alternatywą, by wyjść dzisiaj z domów, oderwać się od świata wirtualnego, by zobaczyć, że ten prawdziwy jest o wiele bardziej atrakcyjny”. Dlatego Przewodniczący Episkopatu Polski przypomina, że „oratorium jest darem również na nasze czasy”, a doświadczając duchowego klimatu młodzieżowego spotkania, widać, jak „nie brak wśród młodzieży na całym świecie grup wrażliwych na duchowe wartości…”.
Organizatorzy jubileuszowego święta zadbali o prawdziwy klimat braterstwa i rodziny. Jednym z jego elementów był wspólny posiłek dla wszystkich. Wokół kościoła nie tylko można było zregenerować swoje ciało, ale również spotkać i porozmawiać z wieloma ludźmi. Krążący z gitarą ks. Henryk śpiewa nieustanie: „Jego duch żyje pośród nas”. Nikt co do tego nie ma wątpliwości. Jedno jest również pewne: Jubilat nigdy się nie zestarzeje.

ks. Andrzej Gołębiowski SDB
źródło: salezjanie.pl